Ludobójstwo

obóz koncentracynyJest to bardzo wymowne, że dopiero w XX wieku pojęcie ?ludobójstwa? weszło oficjalnie do kodeksów prawa i zaczęło być przyczyną ścigania i karania osób odpowiedzialnych za nie niezależnie od pełnionej funkcji społecznej czy politycznej. Paradoksem jest, że właśnie XX wiek był wiekiem najbardziej chyba dotkliwych i okrutnych przejawów ludobójstwa. Żeby tylko przywołać eksterminację Żydów czy mordy dokonywane przez NKWD. Do podręczników historii informacje o ludobójstwie Polaków dokonywanych przez NKWD trafiły dopiero po obaleniu komunizmu, czyli w latach 90-tych XX wieku. Wcześniej wszelkie wspominanie, mówienie o tym, upominanie się o historię inteligencji polskiej zamordowanej w lasach Katynia, Bykowni czy w innych miejscach było zakazane. Oczywiście wynikało to z obranej przez ówczesne polskie władze komunistyczne linii partii, która wyraźnie i bezpośrednio nawiązywała do wytycznych otrzymywanych z ZSRR. Dopiero teraz, kiedy o tym głośno, kiedy można mówić o ludobójstwie Polaków bez obawy o represję, stopniowo ujawniane są coraz to nowe miejsca egzekucji i miejsca zbiorowych grobów pomordowanych polskich żołnierzy, prawników, nauczycieli, policjantów, lekarzy. Mord katyński jak ogólnie mówi się o eksterminacji Polaków przez NKWD nadal pozostaje tajemnicą, którą dobrze znają archiwa rosyjskie. Niestety nie są jak na razie one dostępne w całości, Rosja blokuje do nich skutecznie dostęp, nie ma mowy o tym, by je przejrzeć. Ludobójstwo dokonane na Polakach ma dziś twarz Stalina, ale tak naprawdę było wielu, którzy z zimną krwią strzałem w tył głowy zadawali koniec życiu tylu tysięcy Polaków. Ci ludzie, którzy na rozkaz jednego człowieka doprowadzili do mordu powinni odpowiedzieć za swój czyn. Tylko niestety pewnie została ich teraz garstka, jeśli nie mniej.



Nauka i pamięć
Rzezie, mordy zbiorowe, celowa eksterminacja, zabieranie dzieci to tylko przykłady tego, co jest przejawem ludobójstwa. Zawsze z ludzkością związane jest ludobójstwo w różnych odsłonach. Aż dziw bierze, że to ludzie tak postąpili, aż nie chce się wierzyć, do czego zdolny jest...
Początek i koniec historii z morałem
Etyczne podejście do wojny jest złe, człowiek cierpi zawsze, gdy jest wojna. Niezrozumiale są więc zasady i celowość wojen, które od początku istnienia ludzkości przetaczają się po świecie. Jest to paradoksem, bo choć ludzkość wojny potępia, to i tak one ciągle wybuchają. ...
Gdy odchodzi ktoś bliski z rodziny
Nie da się ukryć, że odejście bliskiej osoby nigdy nie jest łatwe, niezależnie od tego czy jesteśmy dorośli czy jesteśmy dziećmi. Śmierć bliskiej osoby zawsze jest stratą, z którą trudno się pogodzić, więc wiele osób decyduje się na pomoc psychologiczną, ponieważ w przeciwnym...

Człowieka można zniszczyć ale nie pokonać

Słowa Ernesta Hemingwaya “człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać” są według mnie jak najbardziej słuszne. Człowiek innego człowieka nie jest w stanie pokonać, może go co najwyżej upodlić bądź zniszczyć psychicznie oraz fizycznie. Mój pierwszy argument będzie opierał się na fragmencie wspomnień Edwarda Toczka o tytule “Wspomnienia syberyjskiego zesłańca”. Pomimo tego, że bohaterowie tych wspomnień zostali wywiezieni z własnych domów na Syberię i musieli mieszkać w ziemiance oraz ciężko pracować o odrobinę pożywienia, nie poddawali się, pracowali aby utrzymać siebie oraz swoją rodzinę. Równie dobrym przykładem jest postawa ludzi podczas I i II wojny światowej, gdzie szerzył się terror nazistów w stosunku do innych. Powstawały obozy zagłady, gdzie masowo zabijano ludzi, byli oni wykorzystywani zarówno fizycznie jak i niszczeni psychicznie, ale mimo tego walczyli do końca, byli zniszczeni pod każdym względem ale nie oddali się w ręce wroga. Bohaterowie powieści “Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego również są dowodem na potwierdzenie tezy Ernesta Hemingwaya. Nie byli osobami dorosłymi tylko młodzieżą ale mimo to chcieli coś zmienić, mieli plany i marzenia. Przeszli przez wiele porażek, lecz dalej dążyli do celu, dalej walczyli, nawet jeżeli w grę wchodziła śmierć, bo wiedzieli że jeśli umrą w ten sposób, nie pójdzie do na marne. Powyższe argumenty potwierdzają tezę Hemingwaya, człowiek może zostać zhańbiony, poniżony, zniszczony psychicznie oraz fizycznie. Może nawet umrzeć, ale śmierć ta nie koniecznie jest porażką, ponieważ można umrzeć walcząc do końca, nie tracąc honoru. Śmierć taką można nawet uznać za bohaterstwo, jeżeli ma ona pozytywny wpływ na przyszłość.